wtorek, 7 maja 2013

8.„Zaufała mi”


                                                     w tle.                
19 luty 2013 rok.
Przetarłam dłońmi zaspaną twarz, wdychając zapach gorącej kawy, która stała przede mną. Po przebudzeniu, wzięłam szybki prysznic, który ani trochę mnie nie rozbudził i ubrałam się. Zmarszczyłam brwi widząc zdenerwowaną Kate. Brunetka próbowała zrobić sobie kawę co niestety przez jej zdenerwowanie jej nie wychodziło. Z jej ust wydobywały się przekleństwa co sprawiło, że sama się zdenerwowałam. Moja siostra zawsze upominała mnie kiedy używałam brzydkich słów. Więc dlaczego ona sama teraz to robi? Musiało ją coś bardzo zdenerwować. Tylko co? Zayn? Zdziwiła mnie ich wczorajsza kłótnia. Wydawało mi się, że są ze sobą szczęśliwi. Najwyraźniej się pomyliłam.
-Co się stało?-Spytałam.
-Nie denerwuj mnie, Naomi.-Syknęła.-Próbujesz odebrać mi chłopaka? Świetnie Ci idzie, oby tak dalej.-Uśmiechnęła się sztucznie.
Zszokowana patrzyłam na brunetkę, która wściekła opuściła pomieszczenie. Nie rozumiałam o co może jej chodzić. Nigdy nie chciałam zabrać jej Zayna. To tylko kolega. Zacisnęłam dłonie w pięści ze zdenerwowania. Jak mogła oskarżyć mnie o takie coś? Przecież zawsze chciałam dla niej dobrze. Jest moją siostrą i nie mogłabym zrobić jej coś takiego. Wzięłam w dłonie kubek z gorącą kawą, po czym udałam się do swojego pokoju. Usiadłam na zimnych panelach, kładąc na kolana białego laptopa, a kubek stawiając na parapecie. Do pokoju wpadały ciepłe promienie słoneczne, które przedostawały się przez otwarte drzwi do ogrodu. Pierwszą czynnością jaką zrobiłam po włączeniu urządzenia to wpisanie paru słów w wyszukiwarkę google. Otworzyłam szerzej oczy widząc paręnaście artykułów z hasłem „Zayn Malik i Naomi Elev”. W Internecie było pełno naszych zdjęć z wczorajszego dnia. Zrobiono z nas parę. Już rozumiem dlaczego Kate była zdenerwowana ale dlaczego nie spytała mnie czy to prawda? Nie musiała od razu podnosić na mnie głos. Wyjęłam telefon z kieszeni obcisłych rurek, kiedy zaczął wibrować. Przesunęłam palcem po ekranie i otworzyłam wiadomość.

Od: Nieznany
Hej, Naomi! Co słychać?
Do: Nieznany
Znamy się?
Od: Nieznany
Nie znasz własnych sąsiadów? Haha. To ja, Niall.
Uśmiechnęłam się do ekranu dotykowego telefonu. Zapisałam numer chłopaka i zaczęłam pisać z nim o wszystkim co ślina przyniesie nam na język. Polubiłam Nialla. Jest naprawdę w porządku. Potrafi być zabawny ale gdy trzeba staje się całkowicie poważny. Dowiedziałam się, że jest Irlandczykiem oraz nigdy nie był w poważnym związku. Tak samo jak ja uwielbia grać na gitarze oraz pisać piosenki. Kiedy się denerwuje to pali papierosy tak samo jak Harry i Zayn. Spojrzałam w stronę drzwi, kiedy ktoś wszedł do mojego pokoju. Widząc Stylesa na moich ustach pojawił się szeroki uśmiech. Chłopak powolnym krokiem podszedł do mnie i usiadł obok. Zamknęłam oczy, czując jego wargi na swoim policzku.
-Hej.-Usłyszałam jego zachrypnięty głos.-Co robisz?
-Pisałam z Horanem i pokłóciłam się z Kate.-Wzruszyłam ramionami.
-O co się pokłóciłyście?
-To znaczy ona oskarżyła mnie o to, że chcę jej odebrać Zayna, a ja nic na to nie powiedziałam.
-Ale przecież to nie prawda, nie?-Spytał dla upewnienia.
-Sam sobie na to odpowiedz.-Zmroziłam go wzrokiem.
-Wiem, że nie zrobiłabyś tego dla własnej siostry.-Objął mnie ramieniem, a ja wtuliłam się w jego czarną koszulkę.
-Opowiedz mi coś o sobie.-Zażądałam. Chciałam wiedzieć o nim wszystko. Bo skoro mamy być przyjaciółmi to musimy coś o sobie wiedzieć.
-Mam bardzo długi i nudny życiorys.-Zaśmiał się.
-A ja mam bardzo dużo czasu i z chęcią się ponudzę.
-Urodziłem się w Holmes Chapel. Mam starszą siostrę Gemmę. Moi rodzice rozwiedli się, kiedy miałem siedem lat. Mój ulubiony kolor to niebieski, lubię grać w golfa, tenisa. No i nie wiem co jeszcze.
Zaśmiałam się cicho i jeszcze bardziej wtuliłam się w jego koszulkę. Czułam, że w jego ramionach jestem bezpieczna. W dodatku uwielbiałam jego perfumy. Musiał palić przed przyjściem do mnie ponieważ czuć było od niego zapach tytoniu. Nie wiedziałam, że rodzice Harry’ego są po rozwodzie. Może on zrozumie mój ból jaki przeżywałam, kiedy straciłam rodziców? Nigdy nie lubiłam o tym mówić. Wciąż jest to dla mnie trudne mimo czasu jaki upłyną od tego feralnego dnia. Ból nie mija. Po prostu przyzwyczajamy się do niego.
-A ty opowiesz mi coś o sobie?-Spytał.
Pokręciłam przecząco głową i wyrwałam się z jego objęć. Wyjęłam spod łóżka butelkę Jacka Danielsa po czym pokazałam ją brunetowi. Chłopak uśmiechnął się szeroko i przejął ode mnie butelkę. Odkręcił korek po czym z gwintu napił się alkoholu. Włączyłam wieżę stereo, a po chwili do naszych uszu dobiegła muzyka. Poruszaliśmy się w rytm muzyki, pijąc przy tym alkohol. Czułam jak moje mięśnie rozluźniają się, a mózg przestaje pracować. Harry przyglądał się z fascynacją moim ruchom i co chwila przegryzał wargi. Było to tak cholernie seksowne, że czułam ciepło, które rozlewało się po moim ciele.

Siedziałem na łóżku, patrząc na Franky, która szukała coś w szufladzie. Co chwilę z jej ust wydobywały się przekleństwa oraz pomruki zdenerwowania. Dziewczyna ma bardzo słabe nerwy i szybko się denerwuje. W końcu znalazła to co szukała i obróciła się w moją stronę. Spojrzałem na nią zdziwiony widząc w jej dłoniach aparat fotograficzny. Blondynka zajęła miejsce obok mnie po czym szturchnęła mnie lekko w ramię.
-Co powiesz na sesję fotograficzną?-Spytała.
Zaśmiałem się cicho i pokiwałem głową. Dziewczyna wstawiła aparat przed naszymi twarzami i zaczęła robić zdjęcia. Co chwila zmienialiśmy mimikę twarzy. Robiłem jak najzabawniejsze i najgłupsze miny tak jak moja towarzyszka. Skończyliśmy dopiero wtedy kiedy karta pamięci była już pełna. Przeglądając zdjęcia śmieliśmy się z siebie nawzajem.

-Wyglądasz tu jak zjarany.-Zaśmiała się głośno.
-A ty co? Prowokujesz wymioty tym palcem?-Odgryzłem się jej.
-Pieprz się Styles.-Wytknęła mi język.
-Skoro już jesteśmy przy tym temacie, to powiedz jak noc z tym Markiem.-Poruszyłem zabawnie brwiami.
-Z Tomem, pajacu.-Wywróciła oczami.-To było straszne. Wiesz jest już po wszystkim, pomijając fakt, że jest nawet w tym dobry, a tu nagle do domu wchodzi jego dziewczyna. Zaczyna na niego wrzeszczeć i tak dalej, a on mówi, że myślał, że ja to ona i nas pomylił.
-Byłyście do siebie podobne?
-Ona była ruda, Harry.-Wzniosła oczy do nieba.
Zaśmiałem się głośno, słysząc to co mówiła moja przyjaciółka. Bo chyba nią jest prawda? Owszem znamy się dość krótko ale ufam jej i naprawdę ją lubię. Oczywiście jestem zły za to, że ona sama nie chce się przede mną otworzyć. Wydaje mi się, że czegoś się boi. Blondynka podniosła się z miękkiego łóżka i przeniosła się na parapet. Wyciągnęła z kieszeni spodni paczkę papierosów po czym podpaliła jednego i zaciągnęła się dymem.

-Moi rodzice zginęli, kiedy miałam trzynaście lat.-Usłyszałem jej głos pełen bólu.-Zmieniłam się po ich śmierci. Kiedyś byłam inna. Miła, grzeczna, dobrze się ucząca.. Ale to się zmieniło. Gdyby nie Kate już dawno bym nie żyła.
Nie odezwałem się. Co miałem jej powiedzieć? Że mi przykro? Jest mi z tego powodu jej szkoda ale wiem, że ona nie oczekuje mojej odpowiedzi, ona po prostu pragnie abym ją wysłuchał i zrozumiał. Rozumiem ją. Straciłem ojca ale mój wciąż żyje, a jej już nie. Z fascynacją patrzyłem jak wypuszcza dym z ust. Była piękna. Myślę, że rodzice byliby z niej dumni. Ja byłbym dumny.
-Pamiętaj, że jestem tu aby Cię wysłuchać, Naomi.-Zawróciłem się do niej po imieniu. Byłem poważny i nie wypada mówić do niej po jej „pseudonimie”.
-Wiem i dziękuję Ci za to.-Uśmiechnęła się do mnie.
Resztę wieczoru spędziliśmy leżąc w łóżku i rozmawiając o sobie. Wypytywaliśmy się o zwykłe drobnostki takie jak ulubiony smak lodów, ulubiony sklep, piosenka bądź potrwa. Kiedy dziewczyna zasnęła, przyglądałem się jej. Jak jej klatka piersiowa unosi się delikatnie, a po chwili opada. Jej ciepły oddech otulał moją szyję. Zaufała mi więc to znaczy, że zależy jej na mnie tak jak mi zależy na niej.


No to mamy ósemkę. Jak Wam się podoba? Ujdzie?
Chciałam złożyć życzenia urodzinowe dla jednej z moich czytelniczek. Dokładnie nie wiem jak ma na imię ponieważ pisała z konta anonimowego, ale mam nadzieję, że będzie wiedziała, że chodzi o nią. A więc.. Wszystkiego najlepszego kochana! Zdrowia, szczęścia, miłości... Abyś zawsze miała tych prawdziwych przyjaciół, którzy będą stali za Tobą murem. No co najważniejsze aby Twoje najskrytsze marzenia się spełniły ;*
Od razu tłumaczę po co mi wasze daty urodzenia. Chcę w Wasze urodziny dedykować Wam rozdziały i tak dalej. Podoba się Wam ten pomysł czy jest zbyt głupi? Dużo osób chciało Justina, więc UWAGA! JUSTIN BIEBER POJAWI SIĘ W NASTĘPNY ROZDZIALE. Cieszycie się? Wasze blogi spróbuję ogarnąć do jutra bo dziś muszę się uczyć i tak dalej. Przepraszam, że nie zrobiłam  tego wcześniej, ale mam małe „problemy ze sobą”. Przede wszystkim chciałam podziękować za te 24 komentarze. To był dla mnie szok widząc tak dużo komentarzy. Dzięki Wam uśmiecham się. Mam nadzieję, że i tym razem będzie ich tak dużo :))
Za wszelkie błędy przepraszam!
Pozdrawiam Goferkowaa <3

9 komentarzy:

  1. Świetny rozdział, ale zawsze taki jest, więc nie potrzebnie to piszę. Nie będę też wspominać, że masz talent do pisania, bo pewnie już wiesz! :* POZDRAWIAM : 3

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy mówiłam już, że kocham twojego bloga? Rozdział jak zwykle genialny♥ I znowu nie mogę się doczekać kolejnego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. COŚ PIĘKNEGO! *o* Haha, przeczytałam tytuł i w duchu wrzasnęłam "zaufała!!" X DD A, bo ja to jednak jestem powalona. ; p
    No - co do rozdziału - świetny, mam nadzieję, że wszystko między Kate a Naomi się wyjaśni, rozjaśni i wgl. Jaram się tym, że mu zaufała. ^^ Aww, to będzie piękna przyjaźń. Nastawienie Harry'ego jest cudowne.
    Zdawało mi się, że pozjadałaś kilka literek i przecinków, ale to nic strasznego.
    Niestety nie stać mnie na napisanie niczego innego ani oryginalnego, więc życzę Ci weny i pozdrawiam. ;*
    CZEKAM NIECIERPLIWIE NA NASTĘPNY. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialne! No normalnie, jak zobaczyłam, że dodałaś ósemkę to aż piszczałam z radochy xP. A końcówka strasznie słoodkaa... lubię takie momenty... :) No! Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału i mam nadzieję, że szybko dodasz nowy rozdział :)
    Tymczasem wpadaj do mnie: middle-of-my-heart.blogspot.com i zawsze-z-toba.blogspot.com
    Bużka! xP

    OdpowiedzUsuń
  5. ''Ujdzie''?! Świetne jest! Ale wiesz co mnie boli? Albo rozdziały są dla mnie za krótkie, albo za szybko je czytam :D Kurde Kate pomyślała, że ona jej chłopaka odbiera... ojć :d No i Haomi <3 Słodcy są *o* W następnym rozdziale Justin? Bomba :D Ale... na końcu on powiedział, że mu na niej zależy (Harr'emu na Nao) czyli... w TEN sposób mu zależy czy w ten? :D Chyba mnie rozumiesz >.< Czekam na następny ♥ //Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  6. O Jezuu.Dziękuje Ci bardzo! Nawet nie wiesz jak mi się miło zrobiło.Wielkie dzieki! ;D
    Bedzie Justin i dobrze *u* Pewnie Harry bedzie zazdrosny XD Rozdział genialny,serio. Uwielbiam twój sposób pisania. Zwłaszcza beztroską Naomi. Jeszcze raz dziękuje za życzenie.Czekam nn i życze weny!. ;3 // Anastazja

    OdpowiedzUsuń
  7. Ujdzie? Ty się pytasz, czy ujdzie? Jest meeeega. Czekałam na Naomi i Harry'ego i wreszcie się doczekałam. Może niekoniecznie ujęłaś to tak, jak wykreowała to moja wyobraźnia, ale to dobrze. Jest grzecznie, kulturalnie i w ogóle przyjaźń górą. Powiedz mi tylko, że oni będą razem. To zdecydowanie ujarzmi moją padaczkę.
    Kate mnie trochę wkurzyła. Właściwie nie trochę. Bardzo mnie wkurzyła. Od kiedy mediom ufa się bardziej niż własnej siostrze? Zamiast wydzierać się na Naomi, mogła z nią o tym porozmawiać. A tu zero jakiegokolwiek zaufania, nawet nie dała dojść N. do słowa. Chamstwo i tyle.
    Czekam na następny. Mam nadzieję, że dożyję, bo ciekawość mnie zżera max.
    <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie się bardzo podoba pomysł z tymi urodzinami. Uważam, że jest ciekawy:). Haha ja na swoją dedykację będę musiała jeszcze troszkę poczekać:PP.
    Bardzo lubię Kate, nie wiem dlaczego ale może dlatego że lubię Mile Kunis? Albo dlatego że to raczej taka spokojna postać i po prostu zależy jej na Zayn'ie? Mam nadzieje, że ich związek się nie rozpadnie. Nie chciałabym tego. Podoba mi się ta para. Życzę im wszystkiego dobrego:**.
    Szkoda, że Naomi pokłóciła się z siostrą. Ale co miała sobie pomyśleć Kate kiedy zobaczyła Zayn'a i Naomi razem? Pewnie uważam, że jej chłopak leci na młodsze dlatego mógłby się przystawiać do jej siostry, oczywiście to nic pewnego ale troszkę tak myśle;).
    Podoba mi się przyjaźń pomiędzy Harry'm i Naomi. Myślę też że tworzyliby wspaniałą parę ale pewnie zanim do tego dojdzie to troszeczkę jeszcze trzeba namieszać , heheh. Zastanawiam się jaką role będzie miał Justin Bieber? Rozwydrzonej gwiazdeczki czy będzie bardziej przyjazny? I w ogóle kiedy go spotkają? No, no. Zaciekawiłaś mnie tym faktem.
    Mam nadzieje, że już chociaż połowę napisałaś 9 rozdziału bo już bym chciała przeczytać:PP.
    Ogólnie uwielbiam twojego blooga i żałuje że zaczęłam czytać go tak późno, ale nic straconego. Lepiej że odwiedziłam go teraz niż załóżmy przy 20 rozdziale, heh:D.
    Pozdrawiam! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie świetny rozdział :) nie mam żadnych zastrzeżeń! Będę tu częściej zaglądać i mam nadzieje ze kolejny rozdział będzie niebawem :> Czekam z niecierpliwością i całuję.
    Miło by również było gdyby ci się spodobał mój rozdział i zostawiła byś po sobie ślad w postaci szczerego komentarzu :)
    http://just-us-and-this-sick-world.blogspot.com/2013/05/rozdzia-pietnasty.html
    pozdrawiam i życzę weny nieznajoma :*

    OdpowiedzUsuń

Czytelnicy